Humorzasta wiosna się zrobiła. Wczoraj dosłownie pławiliśmy się w słońcu, a dzisiaj znowu zimno, brrrrr......... Na pocieszenie więc serwuję talerz pełen owsianych placuszków, do tego owoce z zamrażarki, które trzeba wykorzystać, bo nowy sezon już tuż, tuż.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą PLACKI. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą PLACKI. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 9 kwietnia 2019
czwartek, 28 lutego 2019
PLACUSZKI RYBNE.
Patrząc na moje ostatnie wpisy zarówno tu jak i na INSTAGRAMIE, można by pomyśleć że ja tylko słodkie, kawki i te sprawy. Ale nie tylko :) Codziennie gotuje obiady, a ten ostatnio bardzo nam zasmakował i do tego wpisuje się w nurt zero waste. Bo to taka mieszanka kawałka ryby, który zalegał w zamrażarce, resztki ziemniaków z poprzedniego dnia i natki pietruszki która wołała do mnie "Czy pamiętasz o mnie ?". Wszystko to wrzuciłam do miski, dodałam to co ciekawego znalazłam jeszcze w lodówce i proszę bardzo :)
poniedziałek, 27 sierpnia 2018
MAŁDRZYKI.
Jeszcze trwa sierpień, ale pozamykane okna rano nie wróżą nic dobrego. Jesień już za rogiem, co z jednej strony będzie nawet przyjemne pod warunkiem że ta jesień nas tak porozpieszcza jak lato. A Wy jak czekacie już na jesień ?
Bo ja to bym chciała żeby lato trwało cały rok i żeby owoce smakowały tak zawsze, więc zajadam się nim ciągle. I staram się nasycić ich smakiem. Idealnie komponują się z tymi twarogowymi placuszkami i jogurtem. To taka moja królewska uczta.
czwartek, 11 maja 2017
LATKES ZE SZPINAKIEM I CIECIERZYCĄ.
Jako rodowita poznanianka i wielbicielka wszelkich ziemniaczanych dań staram się wypróbowywać nowe połączenia. Gdy trafiam na przepis który mnie zaciekawi, nie czekam zbyt długo z jego realizacją. Tak było w przypadku tych placków które wypatrzyłam w najnowszej książce Sabriny Ghayour SIROCCO. Latkes to nic innego jak najzwyklejsze placki ziemniaczane, jednak dodatek ciecierzycy, posiekanego szpinaku i aromatycznych przypraw robi z nich całkiem niezwykłe danie. Placki według oryginalnego przepisu podawane z sosem pomidorowo-miętowym, ja zamieniłam go na jogurt. Podejrzewam że z tym sosem są jeszcze lepsze. Jeśli będziecie je przygotowywać, pamiętajcie aby masę na placki bardzo dobrze doprawić.
Jeśli chodzi o samą książkę, to jestem nią zachwycona. Zawiera dużo prostych i aromatycznych przepisów inspirowanych bliskowschodnią kuchnią. Wykorzystałam już trochę przepisów, a jeszcze więcej mam na oku. Jak czas pozwoli podrzucę Wam na pewno jeszcze kilka.











