wtorek, 8 kwietnia 2014

JAJKA PO FLORENCKU.

Śniadanie w ciągu tygodnia musi być zdecydowanie szybkie. Nie mam wtedy ochoty na eksperymentowanie w kuchni, zwłaszcza gdy włosy w nieładzie a makijaż nie zaczęty a trzeba się śpieszyć do pracy. Jednak weekend to całkowicie inna sprawa. W weekend powinien być czas na nieśpieszne "garowanie" od rana podczas którego można sobie przygotować na przykład takie pyszne jajko po florencku. Koniecznie przygotujcie sobie do niego te ANGIELSKIE MUFFINY, które można przygotować nawet kilka dni wcześniej i zamrozić po kilka.

niedziela, 6 kwietnia 2014

CHLEB TYGRYSI.

Kolejny weekend i kolejne spotkanie wirtualne z cyklu WYPIEKANIE NA ŚNIADANIE. Tym razem na tapetę wzięliśmy chleb tygrysi którego cętki powstające podczas pieczenia zdecydowanie bardziej przypominają cętki lamparcie niż tygrysie. Chleb ma niezwykle chrupiącą skórkę i mięciutki miąższ, jest pyszny w smaku także serdecznie polecam zwłaszcza na weekendowe śniadanie.
Tym razem piekłam razem z :  KINGĄALINĄDOROTĄLIDIĄGOSIĄPAWŁEMAGATĄIZĄNIEBIESKĄ PISTACJĄMONIKĄMARGHEDOBRAWĄ,  ŁUCJĄPIOTREMPAULINĄANIĄ

sobota, 5 kwietnia 2014

TARTA Z ŁOSOSIEM I KOPERKIEM.

Dzisiaj choć pogoda za oknem nie dopisuje, polecam pyszną tartę w kolorach wiosennych. Z dodatkiem sałaty z winegretem świetnie sprawdzi się jako danie obiadowe a na zimno jako przystawka na imprezę. Obmyślając menu wielkanocne biorę je pod uwagę, może w tym roku zawita na naszym stole, ale jeszcze się nie zdecydowałam bo tysiące pomysłów kotłuje się w głowie i jakoś trudno mi ostatnio podjąć decyzję. Gdybyście szukali przepisów wielkanocnych to odsyłam do zakładki WIELKANOC, mam w planach powiększyć ich ilość w ciągu najbliższych dni o kilka nowych i ciekawych propozycji.


środa, 2 kwietnia 2014

ŻURAWINOWY KREM.

Kto czyta czasami Everyday Flavours wie że uwielbiam przerabiać owoce na jajeczne kremy czyli z angielskiego curdy. W swoim dorobku mam już LEMON CURDGRAPEFRUIT CURDRABARBAROWY CURD oraz MALINOWY CURD. Choć ulubionym chyba na zawsze pozostanie ten cytrynowy nie zaprzestaję poszukiwań nowych smaków. Z tego względu przerobiłam ostatnio na krem czerwieniące się do mnie z zamrażarki żurawiny, które czekały sobie tam cierpliwie od minionej jesieni. Krem wyszedł kwaskowaty i oto mi chodziło ponieważ miałam niecny plan połączenia go z bardzo słodkimi rzeczami, ale nie będę zdradzać dokładnie, przepisy z wykorzystaniem nowego curdu nie długo na blogu, także czekajcie cierpliwie.



TOP