piątek, 14 listopada 2014

CASSEROLE Z KRÓLIKIEM, POMIDORAMI I BIAŁĄ FASOLĄ.

Bardzo lubię dania jednogarnkowe. Mało sprzątania po gotowaniu, wszystko wrzuca się do jednego garnka, do piekarnika i można rozsiąść się w fotelu z kubkiem gorącej herbaty. Casserole często przyrządzam z kurczakiem, tym razem jednak postanowiłam wykorzystać królika i muszę przyznać że to bardzo dobra opcja, zwłaszcza w towarzystwie białej fasoli i pomidorów. 

wtorek, 11 listopada 2014

ROGALE MARCIŃSKIE.

Z racji tego że jestem Poznaniarą z krwi i kości rogalami raczyłam się od najmłodszych lat. Prawda jest taka że za każdym razem były to kupne rogale. Raz trafiało się na lepsze w smaku, raz na gorsze. I podobnie było w tym roku. to chyba był najgorszy rogal do tej pory. Pomimo tego że z certyfikatem. Miał coś zjełczałego w środku, najprawdopodobniej orzechy. To mnie tylko zmobilizowało do tego aby nareszcie 11 listopada upiec domowe rogale marcińskie i powiem Wam że chyba więcej już nie kupię tych z produkcji masowej. Te domowe są o wiele lżejsze i mniej słodkie w smaku ,co często jest wadą rogali wyprodukowanych przez certyfikowane piekarnie. Zapraszam więc serdecznie na poznański, listopadowy przysmak a ja idę sprawdzić czy został może jeszcze kawałek.

poniedziałek, 10 listopada 2014

DUŃSKIE ROGALIKI Z NADZIENIEM MARCEPANOWYM.

Wiem wszyscy w związku ze zbliżającym się listopadowym świętem dodają rogale marcińskie. Ja także mam w planach je przygotować, nawet ciasto na nie już czeka w lodówce, lecz znając ostatnio moje rozleniwienie nie dodam ich raczej przed wtorkiem. Na pocieszenie jednak przedstawiam Wam rogale o wiele mniej skomplikowane i szybsze w przygotowaniu od tych poznańskich. Gdy tylko zobaczyłam je u LO wiedziałam że będzie to hit nadchodzących dni. I powiem Wam że nie pomyliłam się. Piekłam je już dwa razy i myślę że upiekę jeszcze nie raz.



poniedziałek, 3 listopada 2014

BLONDIE Z MARAKUJĄ.

No i zaczął się listopad. Na całe szczęście jak na razie pogoda nas rozpieszcza i jakoś nie mogę sobie wyobrazić że za chwilę grudzień i święta. Zdecydowanie czas przy małym dziecku przemyka niepostrzeżenie. Kto by pomyślał niedawno pojawił się na świecie a za chwilę skończy 4 miesiące. Na całe szczęście ciężkie czasy mamy już za sobą i pomimo że jest tu mnie ostatnio trochę mniej cały czas gotuję, piekę i robię zdjęcia w czasie gdy mały Tymek ucina sobie drzemkę. Tym razem zapraszam na słoneczne blondie z marakują na dobry poniedziałek i wspaniały cały tydzień. 


TOP