Pokazywanie postów oznaczonych etykietą DYNIA. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą DYNIA. Pokaż wszystkie posty

piątek, 5 grudnia 2014

TORT DYNIOWO-CYNAMONOWY.

Zima już za pasem, jednak jesień uparcie nie daje jej się rozgościć na stałe. Walczą ze sobą co objawia się skaczącymi co chwila temperaturami. I tak gdy już się pogodzę że termometr pokazuje coś tam poniżej zera za chwilę znowu słonko przygrzewa i robi się bardziej znośnie. I tak jak na co dzień lubię słońce za oknem i ciepło to w grudniu zdecydowanie chciałabym zobaczyć płatki śniegu goniące się za oknem. Do świąt jeszcze trochę czasu także liczę że się uda w tym roku. Podobnie jak z porami roku zmieniającymi się za oknem podobnie jest u mnie w kuchni. Dynie jeszcze czekają w piwnicy na wykorzystanie a ja już bym chciała czuć w kuchni unoszący się zapach przyprawy piernikowej i kapusty z grzybami. Ale jeszcze zanim przepisy świąteczne się pojawią jeszcze raz zapraszam na przepis który znalazł się w jesiennym wydaniu SPRING PLATE. Możecie go znaleźć na stronie 49.


poniedziałek, 24 listopada 2014

SERNIK DYNIOWO-POMARAŃCZOWY.

Sklepowe wystawy powoli skrzą się światłami świątecznych lampek, w głowie myśli zaczynają krążyć dookoła wigilijnego menu, powoli zaczynam mieć chęć dodawania wszędzie DOMOWEJ PRZYPRAWY PIERNIKOWEJ i nawet się przyznam że zrobiłam już porządek w świątecznych ozdobach. Ale nim świąteczny nastrój "rozkula" się na dobre zapraszam jeszcze na jesienne wydanie SPRING PLATE. A w nim kilka propozycji dyniowych ode mnie, między innymi ten sernik.



środa, 8 października 2014

RISOTTO Z DYNIĄ, BOCZKIEM I SZAŁWIĄ.

Dynia już na stałe zagościła u mnie w kuchni. Śledzący mnie na Facebooku wiedzą że przerabiam ją na puree dyniowe z którego będę mogła korzystać całą zimę. Ale oprócz zamykania jej w słoikach staram się ją dorzucać gdzie się da. W końcu natura była dla nas łaskawa w tym roku i obdarzyła wielkim i różnorodnym zapasem dyń. Tym razem zrobiłam z z jej dodatkiem pyszne risotto, ale jeśli akurat nie macie na nie teraz ochoty to zapraszam do PANNY MALWINYLEJDIGINBARTOLDZIKAMARTYNOSI i MIRABELKI którzy w ramach wspólnego gotowania przygotowalnia dania z jej dodatkiem.

piątek, 29 sierpnia 2014

KWIATY DYNI FASZEROWANE RICOTTĄ.

Trzeba niestety przyznać że powoli nadciąga jesień. Czuć ją w wieczornym powietrzu, ciepłym świetle malującym cienie oraz w dyniach zabarwiających się na pomarańczowy kolor. Do tej chwili broniłam się przed dynią w kuchni bo nieodzownie kojarzy mi się ona z jesienią a chciałabym żeby lato potrwało jeszcze chwilkę. Aby jeszcze coś z niego skorzystać. Jednak taka kolej rzeczy więc z nią nie walczę i zbieram kwiaty dyni, które potem nadziewam i smażę w cieście naleśnikowy. 



środa, 27 listopada 2013

DYNIA NADZIEWANA KURKAMI, BOCZKIEM I KASZĄ GRYCZANĄ.

Przeglądając nieopublikowane zdjęcia na dysku trafiłam jeszcze na przepis dyniowy. I pomimo że wszędzie pokazują się już świąteczne klimaty i sama upiekłam już pierwsze pierniki, myślami nadal jestem otulona jesiennymi mgłami. I Wam również przekazuje trochę tych jesiennych klimatów, pomimo tego że zewsząd dochodzą już głosy o pierwszych śniegach. 
Tym którzy nie czytali jeszcze podsyłam linka do jesiennego wydania SPRING PLATE, znajdziecie tam więcej dyniowych i jesiennych inspiracji. 


poniedziałek, 11 listopada 2013

DYNIOWE TIRAMISU.

Dynia dla jednych warzywo które tylko i wyłącznie kojarzy się z przez wielu znienawidzonym kompotem z dyni, dla mnie jest to wielce wszechstronne warzywo które można wykorzystać prawie w każdym daniu. Dziś przestawiam wariacje na temat tiramisu, które jest połączeniem gorących wspomnień wakacyjnych z pomarańczową jesienią. Więcej dyniowych wariacji znajdziecie w magazynie SPRING PLATE, a także w zakładce z DYNIOWYMI PRZEPISAMI. Zachęcam do eksperymentów dyniowych w kuchni, na pewno będziecie mile zaskoczeni.

piątek, 8 listopada 2013

SZAFRANOWE RISOTTO Z DYNIĄ I SZAŁWIĄ.

Dziś zapraszam Was na naprawdę pyszne risotto, które pobija moim zdaniem wszystkie poprzednie które do tej pory udało mi się przygotować. Tym razem niezwykle słoneczne w sam raz na taką szaroburość jak dziś. Z aromatem szafranu, dyni i szałwi. Biorę parującą miseczkę i idę zaszyć się pod kocem. Smacznego :)
Dzisiejsze risotto przygotowywałyśmy w ramach naszych ezoterycznych spotkań, tym razem nie przy piekarniku. A inne wariacje na temat tego risotta znajdziecie u ANIMONIKIGRAŻYNY.

sobota, 2 listopada 2013

CIASTO DYNIOWE Z ŻURAWINĄ.

Dynia to chyba jedno z moich ulubionych warzyw z którego uwielbiam wymyślać nowe potrawy, w tym różne słodkości, zwłaszcza gdy jej zastępy czekają w piwnicy na wykorzystanie. Nie dosyć że nadaje ciastu wilgotności ale też niezwykłego koloru, choć kolor ten zależy od gatunku dyni jakiego użyjemy do przygotowywania ciasta. Ja zdecydowanie polecam małe odmiany, głównie dynię Hokkaido. Do tego wszystkiego czerwona, lśniąca żurawina, to nie mogło się nie udać.
 

piątek, 25 października 2013

RAVIOLI Z DYNIĄ, PROSCIUTTO I MASŁEM SZAŁWIOWYM.

Dzisiaj wrzucam przepis który możecie także znaleźć w SPRING PLATE, który jak już wspominałam wcześniej miałam przyjemność współtworzyć. Polecam bardzo nadzienie do ravioli bo przyznam nieskromnie że wyszło mi bardzo dobre, tak dobre że prawie się zapomniałam i całość o mały włos a zniknęłaby z miseczki. Na całe szczęście odpowiednia ilość się uchowała i mogłam zrobić te ravioli.


wtorek, 22 października 2013

ZUPA DYNIOWA Z MLECZKIEM KOKOSOWYM.

Dzisiaj na temacie zupa dyniowa. W końcu mamy jesień a w piwnicy czekają ułożone rządkami jedna na drugiej dynie. Ten jesienny zbiór jest całkiem pokaźny także na pewno na jednej dyniowej w tym roku się nie skończy. Jeśli jesteście zainteresowani innymi dyniowymi zupami do odsyłam do starszych przepisów DYNIOWEJ Z GRUYEREM oraz DYNIOWEJ. Bo jesień zaczyna się razem z wysypem dyni i to jest to co lubię w niej najbardziej. 
Dzisiaj na wirtualnej dyniowej degustacji spotkałam się z CHANTEL, DOBROMIŁĄ,  GIN, LEJDI, MAGGIEMARTYNOSIĄMIRABELKĄMOPSIKIEM, PELĄ, SIAŚKĄ oraz BARTOLDZIKIEM.


piątek, 10 maja 2013

PIKANTNA ENCHILADA Z KURCZAKIEM W SOSIE DYNIOWYM.

No i zrobiło sie przyjemnie na dworze. Nawet bardzo. I jakoś nawet ciepły deszcz mi wcale nie przeszkadza. I miałabym wielką ochotę wskoczyć na rower i pojechać daleko w tym deszczu. Niestety w kolejce czeka masa rzeczy do zrobienia "na wczoraj" i drugie tyle "na jutro".  A chciałoby sie jakoś wykorzystać tę wiosnę w pełni, mam takie plany co roku i co roku jakoś ta pora roku szybko mija. Nim się obejrzę. Z każdym rokiem szybciej. Mam wrażenie że lato jest dłuższe. Ale dobrze, najlepiej żeby trwało cały rok.
A dzisiaj na tapecie Enchilada i moje pierwsze z nią starcie i na pewno nie ostatnie.
Razem ze mną tym razem gotowali :


PIKANTNA ENCHILADA Z KURCZAKIEM W SOSIE DYNIOWYM
inspirowałam się przepisem MARTHY STEWART

6 tortilli (tych o mniejszej średnicy)
1/2 dużej cebuli
masło
podwójna pierś kurza
świeży rozmaryn
280 g pure z dyni z TEGO przepisu (ja pasteryzuje w słoikach na zimę i takiego użyłam)
puszka pomidorów
1 szklanka startego Cheddara lub innego żółtego sera
2 ząbki czosnku
papryczka chilli
wędzona papryka w proszku
sól
pieprz
olej


Kurczaka wyjąć z lodówki wcześniej aby osiągnął temperaturę pokojową. Przyprawić go solą, pieprzem, papryką wędzoną oraz świeżym rozmarynem. Odstawić na około 30 minut. W tym czasie pokroić cebulę w piórka i udusić na rozgrzanym maśle. Umieścić w misce i doprawić solą oraz pieprzem. Olej rozgrzać na patelni i umieścić na niej piersi kurczaka. Smażyć po około 5 minut z każdej strony. Odłożyć do przestygnięcia. Pokroić w kostkę i dorzucić do cebuli. W garnku umieścić pure z dyni, pomidory z puszki, posiekane ząbki czosnku, papryczkę chili,  250 ml wody, sól oraz pieprz. Wszystko zmiksować blenderem do połączenia się składników. Na dnie naczynia rozłożyć trochę sosu dyniowo - pomidorowego, na nim układać ciasno tortille nadziane mięsem z cebulą oraz zwinięte w rulony. Na wierzch wyłożyć resztę sosu i posypać tartym Cheddarem. Zapiekać około 30 minut w 180 stopniach C.
SMACZNEGO!!!



Przepis dodaję do akcji:

środa, 20 lutego 2013

ZUPA DYNIOWA Z GRUYEREM.

Niestety moja radość w związku, jak mi się wydawało, nadciągającą wiosną spłynęła razem z płatkami śniegowymi, które osiadały cały dzisiejszy dzień na szybie. No nic, co zrobić. Zostaje tylko czekać i z niecierpliwością wyszukiwać kolejnych symptomów nadciągającej (mam nadzieje, że szybko) cieplejszej pory roku. W końcu do tej kalendarzowej został tylko miesiąc. W taki razie z miską rozgrzewającej zupy dyniowej, zaszywam się dziś przy grzejniku i czekam mając nadzieje, że moja cierpliwość jednak szybko zostanie nagrodzona słońcem zerkającym zza chmur śniegowych.



ZUPA DYNIOWA Z SEREM GRUYERE
przepis z książki SMACZNE ZUPY. 365 Najlepszych przepisów 
Kate McMillan
4-6 porcji

2 łyżki masła
1 szalotka
2 ząbki czosnku
125 g startego sera gruyere
około 470 g purre z dyni z TEGO przepisu
szczypta gałki muszkatołowej 
500 ml bulionu 
śmietanka kremówka 
płatki chilli
sól
świeżo zmielony pieprz
pestki dyniowe do dekoracji

W garnku rozpuścić masło na które wrzucić poszatkowaną szalotkę oraz rozdrobniony czosnek. Smażyć chwilę aż szalotka się zeszkli. Następnie do garnka wrzucić połowę startego sera gruyere i gdy zacznie się rozpuszczać dodać purre z dyni. Wymieszać i wlać bulion. Całość doprawić gałką muszkatołową, solą, pieprzem i płatkami chilli. Doprowadzić do wrzenia i gotować na małym ogniu około 15 minut. Podawać w misce polane kremówką i udekorowane pestkami dyni oraz resztą sera gruyere.
SMACZNEGO!!!




sobota, 29 grudnia 2012

MUFFINKI DYNIOWE Z SZAŁWIĄ.

W sumie to lubię muffinki, ale jakoś rzadko je piekę, nie wiem dlaczego. Ale gdy tylko w książce Signe Johansen SCANDILICIOUS BAKING trafiłam na ten przepis to wiedziałam, ze muszę upiec je natychmiast. Tym bardziej że ogródkowa szałwia, mimo nadchodzącej zimy trzymała się całkiem nieźle, a w piwnicy czekała jeszcze jedna dynia Hokkaido do wykorzystania. Po skompletowaniu wszystkich składników zabrałam się za pieczenie. Od razu zaznaczam, że najlepiej spożywać poniższe muffinki od razu po wyjęciu z piekarnika, my jedliśmy na śniadanie i nie były już takie dobre, ale możne je lekko podgrzać, aby były cieplutkie. Więc bezdyskusyjnie polecam i idę zgłębiać kolejne przepisy na skandynawskie dobra. 


MUFFINKI DYNIOWE Z SZAŁWIĄ
przepis z książki SCANDILICIOUS BAKING Signe Johansen
12 muffinek 

125 g mąki orkiszowej
125 g mąki razowej
3 łyżki + 30 g do posypania płatków owsianych
2 łyżki cukru muscavado
2 łyżeczki proszku do pieczenia
1/4 łyżeczki sody oczyszczonej
1/2 łyżeczki soli
1 łyżeczka pieprz cayenne
7 listków szałwii
275 g puree dyniowego z TEGO przepisu
100 g jogurtu naturalnego
50 masła roztopionego
2 jajka
1 łyżka musztardy 
100 g + 30 g do posypania startego sera, użyłam cheddara

Piekarnik nagrzać na 190 stopni C. Foremkę na 12 muffinek wyłożyć kwadratami papieru do pieczenia lub papilotkami. Suche składniki oraz posiekane listki szałwii umieścić w dużej misce i wymieszać. W drugiej misce zmiksować razem puree z dyni, jogurt oraz rozpuszczone wcześniej masło, dodając po kolei jajka, musztardę oraz na koniec starty ser. Do miski z suchymi składnikami wlać zmiksowane mokre składniki. Wymieszać dokładnie. Najlepiej przy użyciu łyżki do lodów, nakładać przygotowaną masę do foremki na muffinki. Wierzch każdej babeczki posypać startym serem oraz odłożonymi płatkami owsianymi. Piec około 25 minut do zrumienienia. Najlepiej zjadać jeszcze ciepłe. Można zamrażać.
SMACZNEGO!!!



poniedziałek, 3 grudnia 2012

CURRY Z KURCZAKIEM, DYNIĄ I MLECZKIEM KOKOSOWYM.

Już grudzień, za rogiem czekają święta, a ja dzisiaj prezentuje przepis nie świąteczny, lecz jesienny. Pyszne, rozgrzewające i aromatyczne curry z dynią i mleczkiem kokosowym. 
Jakoś trudno było mi się przekonać aby spróbować połączenia kokos-mięso, ale w prowadzeniu bloga fajne jest to, że ciągle chce się czegoś nowego próbować. Więc nie zważając na myśli  w których kokos kojarzy mi się tylko i wyłącznie ze słodkimi pozycjami, przełamałam się i dodałam do robionego curry mleczko kokosowe i powiem Wam , że to jest to, zwłaszcza w mroźne popołudnie.


CURRY Z KURCZAKIEM, DYNIĄ I MLECZKIEM KOKOSOWYM
przepis pochodzi z KWESTII SMAKU
3 porcje

300 g udek kurczaka pokrojonych w kawałki
350 g dyni (użyłam Hokkaido)
pół papryczki chili
puszka mleczka kokosowego 400 ml
puszka pomidorów
2 łyżeczki przecieru pomidorowego
olej

MARYNATA
1/2 łyżeczki ostrej papryki
2 łyżeczki kurkumy
1 łyżka startego imbiru
2 starte ząbki czosnku
szczypta cynamonu
1-2 łyżeczki czerwonej pasty curry
1 łyżka oliwy

Przygotować kurczaka myjąc go, potem osuszając i na koniec krojąc w kostkę i doprawiając solą oraz pieprzem. Wszystkie składniki marynaty połączyć ze sobą w miseczce. Natrzeć uzyskaną pastą kawałki kurczaka. Ostawić na około godzinę, trzymając w temperaturze pokojowej.
Papryczkę chili posiekać. Dynię obrać, wydrążyć i pokroić w 1 centymetrową kostkę. Na patelni rozgrzać olej, na gorący tłuszcz wrzucić zamarynowanego kurczaka i porządnie zrumienić pod koniec dodając papryczkę chili. Mięso odłożyć na talerz, a na tą samą patelnię wlać znowu tłuszcz i dorzucić dynię. Obsmażyć z każdej strony i wlewać stopniowo wodę kokosową, odkładając wcześniej śmietankę znajdującą się u góry puszki ( około 3/4 objętości puszki). Gotować około 10 minut w międzyczasie dokładając przecier pomidorowy. Następnie dolać pomidory z puszki, całość przyprawić oraz chwilę pogotować.  Dodać śmietankę kokosową i odłożonego kurczaka. Całość gotować około 10 minut. Podawać z posiekaną kolendrą oraz ryżem basmati.
SMACZNEGO!!!



niedziela, 25 listopada 2012

CIASTO Z JABŁKAMI I DYNIĄ.

Zachęcona przez SMAKI ALZACJI upiekłam ciasto w ramach WEEKENDOWEJ CUKIERNI. Fajny pomysł na wspólne pieczenie, przyznaję się że pierwszy raz uczestniczę. Oczywiście jak mi się to zdarza często, lekko zmodyfikowałam ciasto, dodając warstwę białkową, która niezmiernie kojarzy mi się z ulubionym ciastem jabłkowym serwowanym przez moją ciocię na imprezach rodzinnych (muszę koniecznie wyciągnąć od Niej przepis).
Do tego dynia Hokkaido, którą odkryłam niestety dopiero w tym roku i mamy pyszną pozycję jesienną, zapewne jedną z ostatnich ze względu na zbliżające się nie ubłagalnie święta.


CIASTO Z JABŁKAMI I DYNIĄ
tortownica o średnicy 25 cm

CIASTO
160 g mąki pszennej

80 g mąki ziemniaczanej
150 g masła
50 cukru
1 jajko
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
szczypta soli

NADZIENIE 
500 g dyni, ja użyłam Hokkaido 
600 g jabłek
1 łyżeczka cynamonu
50 g brązowego cukru
garść rodzynek
2 białka
2 łyżki cukru


Przesianą mąkę razem z proszkiem do pieczenia oraz szczyptą soli przesiać do misy miksera. Dodać pokrojone w kostkę masło. Zagniatając dodawać cukier oraz jajko. 3/4  wyrobionego ciasta zawinąć w folię spożywczą i włożyć do lodówki na minimum 0.5 godziny, resztę także zawiniętą umieścić w zamrażarce.
Piekarnik nagrzać na 180 stopni. 
Dynię pokroić w kostkę, umieścić w garnku i prażyć podlewając wodą około 15 minut aż zmięknie. Dodać pokrojone w kostkę jabłka, cynamon oraz cukier i dusić około 10 minut. Na koniec dorzucić garść rodzynek. Białka ubić na sztywno pod koniec dodając dwie łyżki cukru.
Ciastem z lodówki wylepić tortownicę, podziurkować i wstawić do nagrzanego piekarnika na około 15 minut do zrumienia.
Uduszone jabłka z dynią wyłożyć na podpieczony spód. Na wierzchu rozsmarować ubite białko a na to zetrzeć resztę ciasta z zamrażarki. Wstawić do piekarnika na około 40 minut do zrumienienia wierzchu.
SMACZNEGO!!!




wtorek, 13 listopada 2012

GULASZ WOŁOWY Z PIWEM I DYNIĄ.

Zdecydowanie nie jest to pozycja na szybki obiad w ciągu tygodnia, tylko raczej na niedzielny. Lub na dzień w którym mogę przeznaczyć 3 godziny na przygotowanie posiłku. Niech nie zraża was tak długi czas, dużo roboty nie ma przy tym daniu. Wszystko dusi się w żeliwnym garnku w piekarniku z dodatkiem piwa pszenicznego, a ja w tym czasie mogę wskoczyć pod kocyk z kubkiem herbaty i dobrym niedzielnym ciastem, na przykład TYM.


GULASZ WOŁOWY Z PIWEM PSZENICZNYM I DYNIĄ
(inspiracja KWESTIA SMAKU)

500 g wołowiny bez kości
100 g boczku
1 cebula
2 ząbki czosnku
1 puszka pomidorów
3/4 butelki piwa pszenicznego
1 łyżeczka suszonego oregano
1 łyżeczka suszonych płatków chili (uwaga żeby nie przesadzić, mi się dość często zdarza)
1 łyżeczka suszonej kolendry roztłuczonej w moździerzu
1 łyżeczka papryki wędzonej
1 łyżeczka kminu rzymskiego
250 g dyni obranej ze skórki i wydrążonej (użyłam Hokkaido)
sól
pieprz
  
Piekarnik nagrzać na 180 stopni. Boczek pokroić w kostkę. Wrzucić do rozgrzanego, żeliwnego garnka z grubym dnem. Pokroić cebulę i dorzucić do boczku. Zeszklić, a następnie dołożyć pokrojony czosnek. Chwilkę podsmażyć, uważając aby się nie przypalił. W garnku umieścić wszystkie przyprawy. Dodać wołowinę pokrojoną w gulaszowe kawałki, doprawić solą oraz pieprzem. Wlać pomidory oraz piwo. Wymieszać, zagotować, przykryć pokrywką i wstawić do piekarnika. 
Piec 2 godziny, po tym czasie zdjąć pokrywkę i piec jeszcze 1 godzinę, uzupełniając co jakiś czas wodą. Wołowina ma się dusić w płynie. 20 min przed końcem czasu dorzucić do mięsa dynię pokrojoną w kostkę. Gulasz podawać posypany świeżą kolendrą, najlepiej z kromką pieczywa.
SMACZNEGO!!!



piątek, 2 listopada 2012

DYNIOWE SERNIKOBROWNIE.

Wiem, wiem jestem już monotematyczna. Ale co zrobić jak dynie mają takie nieograniczone możliwość, a ja dopiero w tym roku odkryłam ich smak? A do tego z ostatniego wypadu na rynek Wielkopolski przytachałam aż dwie siatki pełne różnych rodzajów dyń. W skład mojej siatki wchodziły DYNIA PIŻMOWA, dynie SWEET DUMPLING, ulubiona HOKKAIDO oraz Muscade de Provence która trafiła do dzisiejszego ciasta. Więc na pewno jeszcze pojawią się kolejne przepisy z dyniami, w końcu ktoś musi zjeść mój dyniowy zapas.


DYNIOWE SERNIKOBROWNIE
(przepis od GOTUJE BO LUBI)

MASA BROWNIE
200 g gorzkiej czekolady (dałam takiej o 70% zawartości kakao)
160 g masła
4 jajka
4 łyżki miodu
170 g zmielonych migdałów
120 g mąki pszennej

MASA SERNIKOWA
470 g sera sernikowego
400 g puree z dyni z TEGO przepisu
1 łyżeczka cynamonu
4 łyżki miodu
50 g brązowego cukru
4 jajka


Czekoladę oraz masło rozpuścić w kąpieli wodnej. Domowym sposobem można zrobić to tak: w garnku zagotować wodę, nad nią postawić miskę (najlepiej metalową, już dwie szklane załatwiłam w taki sposób) w której umieścić czekoladę oraz masło. Po rozpuszczeniu składników miksturę odstawić do ostygnięcia. 
Piekarnik nagrzać na 180 stopni. Blachę o wymiarach 22x33 cm wyłożyć papierem do pieczenia.
Jajka z miodem utrzeć mikserem na puszystą, jasną masę. Do masy jajecznej dodać ostygniętą masę czekoladową. Następnie dosypać mąkę i zmielone migdały. Całość dokładnie wymieszać.
Wszystkie składniki masy serowej połączyć razem mikserem.
2/3 masy brownie rozprowadzić równomiernie na blaszce. Na to wylać masę sernikowo-dyniową, a z pozostałej części brownie zaaranżować wywijasy na górze ciasta.
Wstawić do piekarnika na 40 minut. Po tym czasie wyjąć, ostudzić i wstawić na noc do lodówki.
SMACZNEGO!!!





poniedziałek, 29 października 2012

DYNIOWE MINI CALZONE.

I oto kolejna i ostatnia już dyniowa propozycja którą dołączam do Festiwalu Dyniowego u BEI. Pomysł zrodził się już dawno w mojej głowie przeglądając jedną z ulubionych stron kulinarnych, stronę ASI. W sumie to sama inspiracja bo całość strasznie przebudowałam dodając do ciasta puree z dyni które zalegało mi w lodówce czekając aż je wykorzystam oraz modyfikując farsz, bo miał być sycący obiad, a sycący obiad=mięsko. I wyszła naprawdę pyszna rzecz, pochłonięta przez nas w ekspresowym tempie.


DYNIOWE MINI CALZONE
z przepisu wyszło 14 sztuk

CIASTO
120 g purre z dyni z TEGO przepisu
300 g mąki
120 ml letniej wody
łyżka oliwy z oliwek
4 g suchych drożdży (pół opakowania)
1/2 łyżeczki cukru

NADZIENIE
70 g wyfiletowanych udek z kurczaka
kilka pieczarek (ja użyłam brązowych)
1/4 dużej papryki
1/2 cebuli
1/2 cukinii
125 g sera mozarella
2 łyżeczki koncentratu pomidorowego
oliwa z oliwek
świeżo zmielony pieprz
ziarna kolendry
wędzona oraz ostra papryka
oregano
sól

białko z jednego jajka do posmarowania

Z połowy ilości wody, cukru oraz drożdży zrobić zaczyn, który odstawić do czasu aż zacznie bąbelkować. Dodać go do mąki z solą, reszty wody oraz puree dyniowego. Zagnieść ciasto, ja użyłam do tego miksera z końcówką do ciasta drożdżowego, zajęło to około 10 minut. W razie gdyby ciasto było za suche dodać trochę więcej wody. Ostawić na co najmniej godzinę do wyrośnięcia.
Kurczaka pociąć na mniejsze kawałki i zamarynować w oliwie i przyprawach, soli, pieprzu, kolendrze utłuczonej w moździerzu, paprykach i oregano. Należy pamiętać aby kurczaka przyprawić na ostro aby danie nie było mdłe. Odstawić na czas przygotowywania warzyw.
Wszystkie warzywa pokroić i grillować, ja robiłam to na patelni grillowej, ale można też w piekarniku. Na koniec na patelnię wrzucić mięso kurczaka i także grillować. Wszystko dość drobno pokroić. Do farszu dodać także mozzarellę w małych kawałkach i przecier pomidorowy.
Ciasto rozwałkować dość cienko. Kubkiem wykrawać okręgi, na nich układać farsz i formować calzone na kształt pierogów i układać na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia.  Piekarnik nagrzać na 210 stopni a uformowane calzone odstawić do wyrośnięcia. Calzone smarować rozkłóconym białkiem a następnie blachę umieścić w piekarniku. Piec około 15-17 minut. Podawać ciepłe. Podawać z sosem czosnkowym lub innym.
SMACZNEGO!!!




niedziela, 28 października 2012

PUMPKIN PIE.

Robiłam i próbowałam pierwszy raz w życiu. Oczywiście jakoś tak mi się wydawało, że nie będzie smaczne. Jednak znowu się myliłam. Wyszło pysznie aromatyczne, z dużą ilością przypraw i nutką skórki pomarańczowej, którą dodałam dla wyrazistości. I pomimo złych przygód z pieczeniem spodu, po prostu mi się rozjechał, jestem zadowolona z efektu.


PUMPKIN PIE
forma o średnicy 23 cm

CIASTO KRUCHE 
250 g mąki pszennej
100 g zimnego masła pokrojonego z kostkę
70 g cukru pudru
2 żółtka
szczypta soli
2-3 łyżki zimnej wody

NADZIENIE
450 g puree z dyni (przygotować z TEGO przepisu)
110 g brązowego cukru
3 jajka
210 g mleka zagęszczonego, niesłodzonego
30 g roztopionego masła
1 łyżka ekstraktu waniliowego
1/2 łyżki mielonego imbiru
1 łyżka cynamonu
duża szczypta świeżo mielonej gałki muszkatołowej
1 łyżeczka przyprawy do piernika
skórka otarta z jednej pomarańczy
szczypta soli

KREM
1 śmietanka kremówka
1 łyżeczka ekstraktu waniliowego
2 łyżki cukru

Przygotować ciasto. Zagnieść szybko składniki na ciasto, mąkę, masło, cukier, żółtka, sól i odpowiednią ilość wody. Ciastem wylepić formę do pieczenia i wstawić do lodówki na czas rozgrzania się piekarnika.
Piekarnik nagrzać na 200 stopni. Formę z ciastem wyjąć z lodówki, podziurkować widelcem i wysypać kulkami do pieczenia lub grochem. Wstawić do piekarnika na 20 minut, do zezłocenia ciasta.



W misce umieścić puree z dyni, jajka, cukier, mleko. Wymieszać razem. Dolać do całości roztopione i przestudzone masło oraz dorzucić wszystkie przyprawy oraz skórkę z pomarańczy. Nadzienie wymieszać dokładnie.
Gdy spód się upiecze nadzienie wylać ostrożnie na ciasto. Wstawić do piekarnika na 55 minut. Podawać ostudzone ze śmietanką, którą najpierw ubijamy dodając w trakcie ekstrakt waniliowy oraz cukier.
SMACZNEGO!!!



No i dodaję do Dyniowego Festiwalu u BEI

poniedziałek, 1 października 2012

SERNIK DYNIOWY.

Nadal pozostaje w uwielbieniu do dyniowych smaków. Lista rzeczy do zrobienia ma jeszcze wiele nie zrealizowanych pozycji. W ten weekend odhaczyłam ten sernik. Zobaczyłam go już dawno i z niecierpliwością czekałam aż dojrzeją tegoroczne dynie. W oryginale sernik podawany jest z sosem toffi, jednak ja trochę z lenistwa, trochę z obawy przed przesłodzeniem postanowiłam go nie robić. Możliwe, że jego smak z nim jest jeszcze lepszy. Mi smakuje tak jak zrobiłam. Wyszedł sernik mało słodki z delikatnym posmakiem dyni i cynamonu, przez ten cynamon skojarzył mi się trochę ze świętami.




SERNIK DYNIOWY
(przepis z KWESTII SMAKU)
tortownica o średnicy 25 cm

MASA SEROWA
1.5 szklanki musu z dyni, pieczemy dynie tak jak w TYM przepisie
250 g mascarpone
750 g sera na serniki
5 jajek
2 żółtka
1.5 szklanki skondensowanego mleka
0.5 szklanki śmietanki kremówki
3 czubate łyżki mąki ziemniaczanej
0.5 łyżeczki cynamonu
3 łyżeczki ekstraktu waniliowego (lub jeden cukier waniliowy)

SPÓD SERNIKA
75 g masła
75 g ciemnej czekolady
50 g cukru
2 jajka
60 g mąki pszennej
40 g zmielonych orzechów laskowych

WIERZCH
200 g gęstej, kwaśnej śmietany 18%
3 łyżki cukru
150 dżemu pomarańczowego
3 łyżki wody

Wszystkie składniki powinny mieć temperaturę pokojową.
Zacząć od połączenia składników masy serowej. W misce miksera umieszczamy mus z dyni, sery, jajka, żółtka, mleko skondensowane, śmietankę, mąkę, ekstrakt waniliowy oraz cynamon. Mieszamy, można także wymieszać łyżką wszystkie składniki.
Piekarnik nagrzać na 175 stopni. W rondelku umieścić masło z czekoladą. Roztopić oraz zostawić do ostygnięcia. Do ostudzonej masy czekoladowej dodać cukier oraz jajka, połączyć. Mieszając stopniowo dodawać mąkę, na końcu wsypać orzechy.
Spód tortownicy wyłożyć papierem, wypuszczając go na zewnątrz. Środek wysmarować masłem.
Ciasto wlać do blaszki i wstawić do piekarnika na 15 minut.


Na podpieczony spód wylać masę serową. Umieścić w piekarniku na 15 minut, po tym czasie zmniejszyć temperaturę na 120 stopni i piec dalej 1.5 godziny.
Wyjąć sernik i rozsmarować na nim śmietanę połączoną z cukrem. Wstawić do piekarnika jeszcze na 15 min..
Po tym czasie wyjąć sernik i ostudzić. W rondelku na małym ogniu podgrzać dżem z wodą. Glazurą pomarańczową zwieńczyć górę sernika. Ostudzony sernik umieścić w lodówce najlepiej na całą noc.
SMACZNEGO!!!

.
TOP