Dziś zapraszam Was na naprawdę pyszne risotto, które pobija moim zdaniem wszystkie poprzednie które do tej pory udało mi się przygotować. Tym razem niezwykle słoneczne w sam raz na taką szaroburość jak dziś. Z aromatem szafranu, dyni i szałwi. Biorę parującą miseczkę i idę zaszyć się pod kocem. Smacznego :)
Dzisiejsze risotto przygotowywałyśmy w ramach naszych ezoterycznych spotkań, tym razem nie przy piekarniku. A inne wariacje na temat tego risotta znajdziecie u ANI, MONIKI i GRAŻYNY.





