A tak nie dawno wydawało się że do świąt jeszcze kawał czasu, że ze spokojem zdążę kupić wszystkie prezenty i zaplanować świąteczne menu. Jednak tak jak ze wszystkimi wydarzeniami czas ucieka w zastraszającym tempie, do świąt zostały już tylko dwa tygodnie więc postaram się zdążyć ze wszystkim, mam nadzieje że mi się uda. A Was zostawiam z tymi ciasteczkami o których mogę powiedzieć śmiało są najlepsze jakie upiekłam do tej pory :)
KRUCHE CIASTKA ORZECHOWE
200 g mielonych, podprażonych orzechów laskowych*
120 g mąki pszennej
150 g zimnego masła
60 g cukru pudru
1 żółtko
szczypta soli
100 g gorzkiej czekolady
posypka cukrowa
* użyłam orzechów już podprażonych i zmielonych, jeśli takich nie posiadasz umieść orzechy rozsypane na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia i podpiekaj w piekarniku nagrzanym na 180 stopni C około 10 minut.
W misce miksera umieścić mielone orzechy, mąkę, zimne masło oraz sól. Zacząć wyrabiać ciasto przy pomocy miksera lub ręcznie rozcierając masło z mąką w rękach do czasu aż osiągnie konsystencję grubego piasku. Następnie do ciasta dodać żółtko, szybko zagnieść i owinąć folią spożywczą po czym umieścić w zamrażarce na minimum 15 minut lub w lodówce na 30-40 minut.
Piekarnik nagrzać na 180 stopni C. Gdy piekarnik się nagrzeje, ciasto wyjąć z lodówki, rozwałkować cienko między dwoma kawałkami folii spożywczej i wykrawać z niego dowolne kształty, po czym układać na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia i szybko umieścić w nagrzanym piekarniku. Piec około 10-13 minut aż się zrumienią. Gdy ostygną maczać w czekoladzie rozpuszczonej w kąpieli wodnej i udekorować posypką. Tylko uwaga, są bardzo kruche.