Zdecydowanie jest ze mnie kopytkowy potwór. Mogłabym jeść codziennie tylko zrumienione na patelni i nic więcej do szczęścia nie byłoby mi potrzebne. Lecz tym razem do kopytek zrobiłam sos kurkowy, który zgrał się z nimi idealnie. Jeśli więc należycie do kopytkowego gangu to zróbcie tą kombinację koniecznie na obiad, w końcu sezon na kurki nie będzie trwał wiecznie.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą KLUSKI. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą KLUSKI. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 7 sierpnia 2017
środa, 7 października 2015
KOPYTKA ROZMARYNOWE ZAPIEKANE W SOSIE POMIDOROWYM Z MASCARPONE.
Z jednej strony nie lubię tego jesiennego czasu, bo zaraz zima, bo na następne lato lub choćby wiosnę trzeba będzie czekać cały rok. Bo za szybko robi się ciemno no i miałam tyle planów na letni czas,a on tak szybko przeleciał. Ale jesień ma też swoje plusy, przynajmniej jej początek. Światło do zdjęć jest po prostu przepiękne, mogłabym nie rozstawać się z aparatem no i pomidory. Mają niezwykły smak, skumulowany przez całe lato, więc najadami się nimi na zapas.
niedziela, 27 września 2015
ROLADKI NADZIEWANE PĘCZOTTO Z BOROWIKAMI DUSZONE W CYDRZE Z KARMELIZOWANYMI JABŁKAMI I KOPYTKAMI Z ROZMARYNEM.
Rozpoczął się kolejny etap konkursu. Tym razem przygotowaliśmy dania główne. Ja postawiłam na Cydr Chyliczki w którym udusiłam roladki nadziane pęczotto z suszonymi borowikami, a wszystko to w towarzystwie kopytek z rozmarynem i jabłek karmelizowanych z miodem. Jeśli podoba Wam się mój przepis to proszę o głosy, które możecie oddawać przez najbliższe kilka dni. Klikać możecie codziennie o TU.
czwartek, 6 marca 2014
TYMIANKOWE KOPYTKA Z SOSEM POMIDOROWYM.
Jedno z ulubionych dań kojarzących się z dzieciństwem i czasami gdy najważniejszą rzeczą w wakacje to była możliwość spędzenia jak największej ilości czasu goniąc po podwórku w promieniach lipcowego słońca. A gdy zaburczało w brzuchu wpadało się do kuchni w której Babcia przygotowywała pyszne kopytka. W babcinej wersji podsmażone na dużej ilości masła z chrupiącą cebulką. Dzisiaj ja te kopytka podaje trochę podrasowane z całą masą tymianku i w sosie pomidorowym, ale to podrasowanie w ogóle nie przeszkadza w powrocie myślami do tamtych szczęśliwych chwil.
Tymiankowe kopytka podaje na pięknej ceramice bolesławickiej z nowym wzorem którą lada chwila będzie można nabyć o TU.





