sobota, 7 listopada 2015

BLÅBÄRSPANNKAKA CZYLI PIECZONY SZWEDZKI NALEŚNIK.

Choć za oknem listopadowa pogoda to ja w tym roku jak tylko mogę przedłużam sobie lato. Zaczęło się od późno wrześniowych wakacji, przez wyjazd do Mediolanu a teraz ten pieczony naleśnik pełen owoców jagodowych. Owoców które jakimś cudem dostałam w warzywniaku z zapewnieniem że to jeszcze polskie zbiory. 




BLÅBÄRSPANNKAKA 
przepis podpatrzony u Malwiny z FILOZOFII SMAKU
forma do zapiekania o średnicy 20 cm

160 g mąki pszennej
1 szklanka mleka
3 jajka
3 łyżki cukru
garść borówek amerykańskich
garść malin
cukier puder do podania
masło do wysmarowania formy

Piekarnik nagrzać na 220 stopni C. Wszystkie składniki na naleśnika czyli mąkę, mleko, jajka oraz cukier zmiksować. Ciasto powinno być dość lejące. Formę wysmarować masłem, wlać do niej ciasto i wstawić do nagrzanego piekarnika. Piec około 10 minut po czym na wierzchu ułożyć wcześniej umyte owoce i ponownie wstawić do piekarnika. Po około 20 minutach naleśnik jest gotowy. Podawać na ciepło lub zimno posypany cukrem pudrem.
SMACZNEGO!!!



Przepis dodaję do skandynawskiej akcji MOPSIKA


13 komentarzy:

  1. Mniam, rozmarzyłam się nad tym naleśnikiem... :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam takie śniadania, mogłabym jeść je codziennie tylko niestety, czasu brak:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie podobnie, ale od czasu do czasu znajdzie się jeden dzień na takie śniadanie ;)

      Usuń
  3. Pychota. W końcu muszę zrobić u siebie. Witam Cię w akcji :)

    OdpowiedzUsuń
  4. wyobraz sobie ze dwa dni temu zbierałam ostatnie juz chyba truskawki, maliny i poziomki z mojego ogrodka. w tym roku wyjatkowo pieknie i dlugo cieszyly nas swoim smakiem i to bez zadnych dopalaczy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak fajnie, przynajmniej jesień z owocami z krzaczka mniej straszna :)

      Usuń
  5. Jak to pieczony naleśnik, to z moim clafoutis byłam blisko :) Wygląda pięknie, no i te dechy :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie cierpię malin i owoców leśnych, ale takiego naleśnika nigdy w życiu nie widziałam i chętnie bym zjadła. No, wcześniej pościągałabym owocki :D

    OdpowiedzUsuń

DZIĘKUJE ZA WSZYSTKIE POZOSTAWIONE MIŁE SŁOWA:)

TOP