Pokazywanie postów oznaczonych etykietą SZPINAK. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą SZPINAK. Pokaż wszystkie posty

środa, 11 września 2019

ZIELONY KOKTAJL.

Za oknem coraz bardziej jesienne klimaty, więc starając sobie trochę przedłużyć lato sięgam po różnego rodzaju zielone koktajle. Dosłownie chwila i mamy gotową pożywną i zdrową przekąskę, którą możemy zróżnicowanie komponować. Wystarczy trochę wyobraźni i dobry blender. Właśnie ten ze zdjęcia, możecie jeszcze wygrać u mnie na profilu NA INSTAGRAMIE. Wystarczy tylko napisać jakie są Wasze sposoby na niemarnowanie żywności. Zapraszam Wa serdecznie do udziału w zabawie !



poniedziałek, 9 października 2017

SAŁATKA Z PIECZONĄ DYNIĄ, PĘCZAKIEM I SZPINAKIEM.

Tak jak zdecydowanie bardziej lubię ciepłe miesiące, to dla sezonu na dynię jestem przeżyć szaroburość i wszechogarniające zimno. Dni umila mi pieczona (bo taką lubię najbardziej) dynia w różnych wydaniach. Tym razem dzielę się z Wami sałatką z pęczakiem, szpinakiem oraz oczywiście główną bohaterką jesieni czyli dynią. I od razu mój poniedziałek staje się przyjemniejszy.

czwartek, 5 października 2017

BURGERY Z BATATÓW, SZPINAKU I KOMOSY RYŻOWEJ oraz kilka słów o książce SUPERFOOD czyli jak leczyć się jedzeniem.

Super food to ostatnio bardzo modny temat, którym bombardują nas ze wszechstron. Producenci i sprzedawcy wymyślają coraz to nowe hasła i dopinają łatkę super foodów kolejnym produktom. Wszystko ładnie, pięknie, ale czy musimy sięgać po dziwnie brzmiące i mniej dostępne produkty aby zdrowo się odżywiać ? Niekoniecznie. W nowej książce Sophie Manolas pod tytułem Superfood, czyli jak leczyć się jedzeniem, znajdziecie proste przepisy, dzięki którym będziecie mogli wykorzystać zdrowotne właściwości ogólnie znanych i dostępnych super foodów takich jak szpinak, marchew, imbir czy bataty. Sophie Manolas jest dietetykiem klinicznym  oraz ekspertką do spraw odżywania. Autorka na własnej skórze przetestowała swoją filozofię odżywania, co skłoniło ją do napisania tej książki. Sama książka zawiera mało skomplikowane przepisy z ogólnodostępnych składników. Przypadnie ona do gustu osobom, które nie poszukują nowości w swojej kuchni, lecz wolą proste i sprawdzone połączenia smakowe. Muszę przyznać jeszcze, że dla mnie jako miłośniczki fotografii kulinarnej, mocno rozczarowujące są niestety zdjęcia w tej książce. I tak jak sama okładka powoduje, że chętnie bym po nią sięgnęła, to niestety środek nie dotrzymuje jej poziomu.
Przetestowałam jak na razie jeden przepis  z tej książki i muszę przyznać że raczej zostanie z nami na stałe. Burgery te zjadaliśmy z bułkami, lecz myślę że bez pieczywa, z dużą ilością warzyw też Wam zasmakują.



wtorek, 25 lipca 2017

TORT LEŚNY MECH.

Niby to pełnia lata a wcale tego nie odczuwam. Zwłaszcza dziś gdy za oknem istny deszczowy armagedon. Taka pogoda w lipcowy dzień ma oczywiście także swoje plusy, a na pewno przynajmniej jeden. Można odpalić z przyjemnością piekarnik, aby troszkę się wygrzać i upiec taki tort :)   



czwartek, 11 maja 2017

LATKES ZE SZPINAKIEM I CIECIERZYCĄ.

Jako rodowita poznanianka i wielbicielka wszelkich ziemniaczanych dań staram się wypróbowywać nowe połączenia. Gdy trafiam na przepis który mnie zaciekawi, nie czekam zbyt długo z jego realizacją. Tak było w przypadku tych placków które wypatrzyłam w najnowszej książce Sabriny Ghayour SIROCCO. Latkes to nic innego jak najzwyklejsze placki ziemniaczane, jednak dodatek ciecierzycy, posiekanego szpinaku i aromatycznych przypraw robi z nich całkiem niezwykłe danie. Placki według oryginalnego przepisu podawane z sosem pomidorowo-miętowym, ja zamieniłam go na jogurt. Podejrzewam że z tym sosem są jeszcze lepsze. Jeśli będziecie je przygotowywać, pamiętajcie aby masę na placki bardzo dobrze doprawić.
Jeśli chodzi o samą książkę, to jestem nią zachwycona. Zawiera dużo prostych i aromatycznych przepisów inspirowanych bliskowschodnią kuchnią. Wykorzystałam już trochę przepisów, a jeszcze więcej mam na oku. Jak czas pozwoli podrzucę Wam na pewno jeszcze kilka. 



poniedziałek, 6 marca 2017

SEROWE PĘCZOTTO ZE SZPINAKIEM.

Pięknie za oknem, a mi się chce się chce coraz więcej zielonego. Więc dorzucam szpinak gdzie mogę, do sałatek, do koktajli a ostatnio do tego pęczotta z serami. Bo połączenie szpinaku z serem pleśniowym to zawsze dobry pomysł. Zresztą na pewno nie muszę Wam o tym pisać.




wtorek, 7 lutego 2017

GOZLEME Z WOŁOWINĄ I FETĄ.

Gozleme czyli turecki fast food. Placek drożdżowy z patelni z nadzieniem w tym wypadku mięsno-serowym. Należymy do miłośników tego specjału i dość często ląduje on na naszym stole. Coś dla nieposiadających piekarników, bo w całości smażony na patelni. Dość szybkie danie, wystarczy tylko wcześniej przygotować ciasto i nadzienie. A z nadzieniem można kombinować do woli. Może Wy mi podrzucicie jakiś nowy pomysł ???



środa, 7 września 2016

TARTA Z KURKAMI, SZPINAKIEM, CHEDDAREM ORAZ ORZECHAMI WŁOSKIMI.

Po raz kolejny miałam przyjemność przygotować przepis dla LIFETIME.ARENA.PL. Miały być kurki o bardzo dobrze skomponowały mi się ze szpinakiem i orzechami włoskimi, więc długo nie zastanawiając się połączyłam je w nadzieniu tarty. Jesiennej tarty, która już zagościła na stałe w naszym domowym menu. Przepis na to pyszne cudo znajdziecie TU.


środa, 26 listopada 2014

KNEDLE SMAŻONE ZE SZPINAKIEM I FETĄ.

Dzisiaj obiecane wcześniej na moim profilu FACEBOOKOWYM smażone knedle nadziane szpinakiem i fetą. Jako że jestem maniakiem kluchowym często szukam różnych urozmaiceń i udziwnień zwykłych knedli. Tym razem przyrządziłam je smażąc na patelni. Możne do najzdrowszych nie należą bo wiadomo smażone, ale wychodzę z założenia że raz na jakiś czas na pewno nie zaszkodzą a pomogą urozmaicić nasze codziennie obiady. Tym bardziej że naprawdę nam zasmakowały. Gdybyście jednak woleli takie bardziej tradycyjne to zapraszam na moje ulubione KNEDLE z jagodami.


środa, 29 października 2014

SAŁATKA Z KREWETKAMI, AWOKADO I DRESSINGIEM MISO.

Za oknem znowu słonecznie. Myślę że każdemu taka kolej rzeczy odpowiada. Jesienną porą wcale nie mam ochoty na sałatki, zdecydowanie wolę bardziej rozgrzewające i ciepłe dania. Jednak dla tej sałatki robię wyjątek. I chyba nie ma co się dziwić, w końcu jeśli dosypiemy do krewetek za dużo pieprzu cayenne też może to być danie rozgrzewające. 


piątek, 31 stycznia 2014

SPANAKOPITA.

Za oknem zima rozgościła się u nas na dobre. Trochę późno, więc mam nadzieje że nie przeciągnie swej bytności tak jak w zeszłym roku. Bo ja, co tu dużo pisać już z wytęsknieniem myślę o świeżych nowalijkach i owocach z krzaczka. Zresztą mam tak co roku. Gdy tylko zamknę w pudłach świąteczne ozdoby, marzą mi się zielone łąki. Ale wiadomo że natura rządzi się swoimi prawami i nie da się przeskoczyć szaroburości i roztopów tylko z tego powodu że się komuś zamarzyły ciepłe i pachnące wiosną dni. W ramach pocieszenia, bo pocieszyć jakoś się trzeba biorę zielony szpinak, substytut zielonych łąk i zamykam go w chrupiące i słoneczne filo.


czwartek, 27 czerwca 2013

MAKARON ZE SZPINAKIEM, CUKINIĄ I ŁOSOSIEM.

Naprawdę rzadko zdarza mi się powtarzać dania które zamieszczam na blogu. Oczywiście fakt ten nie wynika z tego że coś jest nie smaczne, tylko z przypadłości którą posiada na pewno każdy bloger kulinarny, a mianowicie chęci eksperymentowania i poznawania nowych smaków. Jeśli chodzi o makaron w tym wpisie to zrobiłam go już dwa razy i zapewne na tych dwóch się nie skończy. Mam nadzieje że to dla Was wystarczająca rekomendacja ;) Zapraszam :)

 

MAKARON ZE SZPINAKIEM, CUKINIĄ I ŁOSOSIEM
Salmon, Spinach & Zucchini Pasta
2 porcje

1 mała cukinia
250-300 g świeżego szpinaku
100 g wędzonego łososia
2 ząbki czosnku
100 ml śmietanki 30%
garść prażonych pestek dyni
olej
sól
pieprz

250 g pappardelle 

Cukinię umyć, przekroić na cztery części i z każdej wykroić miąższ z pestkami. Resztę cukinii razem ze skórką zetrzeć na tarce o dużych oczkach i odstawić. Na patelni rozgrzać łyżkę oleju i wrzucić na nią pokrojone w plasterki ząbki czosnku. Gdy się zeszklą dorzucić do nich wcześniej umyty i pokrojony na mniejsze części szpinak. Po chwili, gdy szpinak straci swoją objętość umieścić na patelni przygotowaną wcześniej cukinię i chwilę smażyć. Następnie dorzucić rozdrobionego na mniejsze kawałki wędzony łososia. Gdy chwilę się podsmaży, wlać na patelnię śmietankę i całość doprawić solą i pieprzem. Na koniec do sosu dorzucić garść uprażonych pestek dyni. Najlepiej smakuje z makaronem pappardelle ale można użyć także innego rodzaju.
SMACZNEGO!!!



czwartek, 13 czerwca 2013

PLACUSZKI Z RICOTTY ZE SZPINAKIEM I CUKINIĄ.

Gdy w okresie wiosenno-letnim wchodzę do warzywniaka i patrząc na półki sklepowe zasypane zielonymi nowalijkami jakoś nie mogę się opanować. I tak było w tym przypadku. Nakupiłam świeżego szpinaku, skusiła mnie do tego cukinia. I po powrocie do domu dopiero zaczęłam się zastanawiać. Z tego mojego zastanawiania się i zalegającego w lodówce serka ricotta powstały poniższe placuszki. Zapraszam :)
Tym razem tematem wspólnego gotowania było trio: szpinak, jajka, cytryna. Udało mi się trafić idealnie ze składnikami. Szpinakowo-jajkowo-cytrynowe niespodzianki przygotowały ze mną : MAGGIEGIN oraz PANNA MALWINA.


PLACUSZKI Z RICOTTY ZE SZPINAKIEM I CUKINIĄ
Spinach & zucchini ricotta pancakes
porcja dla 2 osób

1 mała cukinia
300 g świeżego szpinaku
250 g serka ricotta 
3 ząbki czosnku
1 jajko
2 łyżki mąki pszennej
skórka z 1/2 cytryny
sok z 1/2 cytryny
garść świeżych ziół (użyłam oregano, pietruszki i majeranku)
sól
pieprz
olej

Szpinak opłukać, osuszyć i pociąć w miarę duże kawałki. Cukinię pokroić wzdłuż na cztery części. Z każdej wyciąć pestki, a resztę zetrzeć na tarce. Na patelni rozgrzać olej na który wrzucić pokrojone w plasterki ząbki czosnku. Chwilę smażyć, pilnujący aby się nie przypaliły po czym dodać szpinak. Szpinak podsmażać do czas aż straci na objętości. W dużej misce umieścić ricottę, dodać do niej startą cukinię, podsmażony szpinak, posiekane zioła, jajko, mąkę oraz sok i skórkę z cytryny. Doprawić solą i pieprzem. Wszystko dokładnie wymieszać. Formować placki łyżką. Smażyć na dobrze rozgrzanym oleju około 5 minut z każdej strony, uważając aby placuszki się nie rozpadły. Podawać z kwaśną śmietaną.
SMACZNEGO!!!




piątek, 17 maja 2013

TARTA ZE SZPARAGAMI I SZPINAKIEM.

Zdecydowanie wolę te zielone, chociaż białymi też nie pogardzę. Moje upodobanie zapewne zależne jest od mojego lenistwa, bo zielone wystarczy opłukać, odłamać końcówkę, "chlust do gara" i po kilku minutach można się delektować ich smakiem. Z białymi to nie jest taka prosta sprawa jak wiadomo. Ale białe czy zielone, nieważne które, wszystkie są pyszne. Czekamy niecierpliwie cały rok  aż zaczną do nas mrugać ze sklepowych półek lub straganów. I w tym roku już zaczęły, powoli, nieśmiało, nareszcie. Muszę tylko jeszcze jakoś wykombinować żeby mój Połówek je choć trochę polubił, aby gościły na naszym stole częściej.
Tym razem tematem naszego wspólnego gotowania TRZY PO TRZY były szparagi, jajka i ser. Razem w wirtualnej kuchni spotkaliśmy się z :
Było pysznie. U nich znajdziecie dużo fajnych przepisów z wykorzystaniem powyższych trzech składników.


TARTA ZE SZPARAGAMI I SZPINAKIEM
forma o średnicy 28 cm

CIASTO
150 g mąki razowej
100 g mąki pszennej
125 g zimnego masła
1 żółtko
1-2 łyżki zimnej wody
1 łyżeczka soli
1 łyżeczka płatków chili

NADZIENIE
około 200 g świeżego szpinaku
pęczek szparagów
pół cebuli
2 ząbki czosnku
2 jajka + białko
100 ml mleka
60 g parmezanu
sól
pieprz
masło klarowane do smażenia


Dwa rodzaje mąk, zimne masło pokrojone w kostkę oraz sól i chili umieścić w misce. Całość rozcierać palcami do uzyskania struktury piasku. Następnie dodać żółtko i zacząć szybko zagniatać ciasto. W razie konieczności na koniec dodać 1-2 łyżki wody. Ciasto owinąć folią spożywczą i umieścić w lodówce na minimum 30 minut.
Na patelni rozgrzać masło, wrzucić pociętą w piórka cebulę, a po chwili czosnek pocięty w plastry. Do cebuli i czosnku dodać umyty szpinak. Chwilę smażyć po czym odstawić. Szparagi umyć, odłamać zdrewniałe końcówki i wrzucić na patelnię, smażyć około 10 minut. Po podsmażeniu odstawić.
Piekarnik nagrzać na 200 stopni C. Ciasto wyjąć z lodówki i rozwałkować między dwoma kawałkami folii spożywczej. Wylepić nim formę, podziurkować spód widelcem i na minimum 10 minut wstawić do lodówki.
Po tym czasie formę z ciastem wstawić do piekarnika na około 15 minut, do zezłocenia się ciasta.
W czasie pieczenia się ciasta w misce umieścić jajka, mleko, starty na drobnych oczkach parmezan, sól i pieprz. Wszystko dokładnie połączyć trzepaczką.
Na upieczonym spodzie ułożyć szpinak, szparagi i cebulę z czosnkiem. Całość zalać masą jajeczno-mleczną. Wstawić do piekarnika i piec około 20-25 minut.
SMACZNEGO!




wtorek, 2 kwietnia 2013

TARTA ZE SZPINAKIEM I JAJKIEM.

I święta przeleciały. W strasznym tempie i w śnieżycy rodem z okolic świąt Bożego Narodzenia. Rozumiem że wszyscy objedzeni nie mają ochoty już oglądać żadnych wielkanocnych przysmaków, więc dzisiaj prezentuje szybką i prostą tartę na czas poświąteczny. Gdy jeszcze pełna lodówka, gdy nie ma sił na kombinowanie i gdy nie możemy już spoglądać na kiełbasiane rarytasy. Zapraszam na tartę nie wielkanocną z jajami.



TARTA ZE SZPINAKIEM I JAJKIEM
przepis znaleziony na BRULION Z PRZEPISAMI

opakowanie ciasta francuskiego
250 g świeżego szpinaku
3 ząbki czosnku
gałka muszkatołowa
ser feta
3 jajka
sól
pieprz


Piekarnik nagrzać na 200 stopni C. 
W międzyczasie podgrzać olej na patelni. Wrzucić na niego pokrojony czosnek, chwilę podsmażyć i dorzucić opłukany wcześniej szpinak. Ze szpinakowego nadzienia odparować porządnie wodę. Na koniec doprawić solą, pieprzem oraz gałką muszkatołową. 
Ciastem francuskim wyłożyć formę do pieczenia którą wcześniej najlepiej wyścielić papierem do pieczenia. Wstawić do nagrzanego piekarnika i podpiec 10-15 minut aby się trochę zrumieniło. Wyciągnąć formę z ciastem, przycisnąć widelcem wierzch jeśli się zbytnio podniósł. Na górze rozłożyć wcześniej przygotowany szpinak, fetę pokrojoną w kostkę i na koniec rozbić ostrożnie jajka uważając aby żółtko nie wyciekło. Wstawić ponownie do piekarnika na około 15-20 minut. Po tym czasie wyciągnąć tarte i przyprawić świeżo zmielonym pieprzem.
SMACZNEGO!!!




wtorek, 27 listopada 2012

TARTA ZE SZPINAKIEM, SUSZONYMI POMIDORAMI I GORGONZOLĄ.

Nie, nie przesadzam. Tarta naprawdę wyszła pyszna. W sumie to spodziewałam się że będzie dobra, ale rzeczywistość przerosła moje oczekiwania. Możliwe że to zasługa domowych, suszonych pomidorów otulonych oliwą, a może wyrazistej w smaku gorgonzoli. W sumie to nie ważne bo po tarcie nie zostały nawet okruszki, tylko wspomnienie i zdjęcia robione w pośpiechu, bo ciężko trzymać blendę i aparat gdy ze stołu unoszą się takie zniewalające zapachy.


TARTA ZE SZPINAKIEM, SUSZONYMI POMIDORAMI I GORGONZOLĄ
foremka o średnicy 31 cm

CIASTO

250 g mąki pszennej
125 g zimnego masła
jajko
2-3 łyżki zimnej wody
1 łyżeczka soli

NADZIENIE

250 g świeżego szpinaku
100 g sera pleśniowego, użyłam gorgonzoli
1 cebula
2 ząbki czosnku
kilka suszonych pomidorów (ilość w zależności od upodobań, dla mnie im więcej tym smaczniej)
180 g śmietany 12%
50 ml mleka
1 jajko
1.5 łyżeczki płatków chili
olej
sól
pieprz

Składniki na ciasto zagnieść szybko, zawinąć w folię spożywczą i na co najmniej 0.5 godziny umieścić w lodówce. 

Piekarnik nagrzać na 180 stopni C. 

Ciasto wyjąć z lodówki, wylepić nim formę, podziurkować widelcem i jeszcze na chwilę włożyć tym razem do zamrażarki. Formę wyklejoną ciastem można przykryć papierem do pieczenia i na wierzch wysypać groch lub kulki do pieczenia (ja nie zawsze się stosuję), zapiekać około 20 minut, do zezłocenia się ciasta.
W międzyczasie zająć się nadzieniem. Opłukać szpinak, cebulę pokroić w kostkę. Na patelni rozgrzać olej, umieścić na niej cebulę i zeszklić. Dorzucić czosnek , chwilę podsmażyć. Następnie wrzucić szpinak i chwilę smażyć aż liście się skurczą.
Do miski wlać mleko i śmietanę, wbić jajko, dodać pokruszony ser, doprawić solą, pieprzem i płatkami chilii. Wszystko wymieszać dokładnie.
Na podpieczonym spodzie umieścić szpinak z dodatkami, ułożyć suszone pomidory, wszystko zalać masą śmietanowo-jajeczną. Wstawić do piekarnika na 30-35 minut do zezłocenia się wierzchu.
SMACZNEGO!!!



TOP