To kolejny przepis który przygotowuje z książki Sabriny PERSIANA i kolejny który zasmakował nam bardzo. Niby to jest dip i w takiej formie sprawdzi się super jako dodatek do grilla, ale nie czekaj ze zrobieniem go aż do lata. Po prostu rozsmarujcie go na zgrillowanej focacci lub kromce i chleba i stanie się Waszą ulubioną pastą kanapkową.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą KUCHNIA ARABSKA. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą KUCHNIA ARABSKA. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 14 marca 2019
czwartek, 23 sierpnia 2018
FALAFELE Z BOBU.
Tym przepisem żegnam się z bobem. Mam nadzieje że jest u Was jeszcze dostępny i przygotujecie te zielone falafele. Za każdym razem gdy je przyrządzam, zastanawiam się dlaczego robię to tak rzadko. Przecież oprócz namaczania bobu lub ciecierzycy, proces ich przygotowywania trwa zaledwie chwilę, a takie są pyszne :)
czwartek, 19 lipca 2018
BÓB Z CZOSNKIEM, KOPERKIEM I JAJKAMI.
Miał być dzisiaj przepis na kokosowy sernik z mango i porzeczkami. Jakoś tak nie wyszło, ale udało mi się napisać przepis na ten cudny, letni obiad z ostatnio mojej ulubionej kulinarnej książki Persiany. W końcu sezon na bób w pełni, więc korzystajcie.
piątek, 16 lutego 2018
ORIENTALNA FOCACCIA.
Są książki kulinarne, które kurzą się u mnie na półce. Choć zachwyciły przy pierwszym spotkaniu, jakoś nie sprawdzają się w codziennym gotowaniu. Z Persianą jest inaczej. Zrobiłam z niej już sporo przepisów. Nie wszystkie ukazały się na blogu, głównie z powodu braku czasu na ich sfotografowanie. Ale tej orientalnej foccaci nie mogłam odpuścić. Nie dosyć że pyszna, to jeszcze jaka z niej urodziwa modelka.
środa, 15 listopada 2017
DYNIA PIECZONA W ZA'ATARZE ORAZ RECENZJA PERSIANY SABRINY GHAYOUR.
Sabrina Ghayour w swojej książce Persiana po raz kolejny zabiera czytelników w podróż po tajemniczej, egzotycznej i wypełnionej aromatami kuchni Bliskiego Wschodu. Autorka skupiła się w niej na kuchni perskiej, która na zawsze pozostanie jej pierwszą miłością. Kuchnia ta charakteryzuje się przepychem, bogactwem kolorów i różnorodnością dań i właśnie to wszystko właśnie odnajdziecie w Persianie.
wtorek, 7 lutego 2017
GOZLEME Z WOŁOWINĄ I FETĄ.
Gozleme czyli turecki fast food. Placek drożdżowy z patelni z nadzieniem w tym wypadku mięsno-serowym. Należymy do miłośników tego specjału i dość często ląduje on na naszym stole. Coś dla nieposiadających piekarników, bo w całości smażony na patelni. Dość szybkie danie, wystarczy tylko wcześniej przygotować ciasto i nadzienie. A z nadzieniem można kombinować do woli. Może Wy mi podrzucicie jakiś nowy pomysł ???
poniedziałek, 17 października 2016
CIASTO Z FIGAMI, MALINAMI I PISTACJAMI.
Ten weekend nie należał by do udanych gdyby nie to ciasto. Ciągnące się przeziębienie Młodego jakoś nie chce przeminąć i w ten weekend dało o sobie znowu znać. Ale w takie ciężkie dni najlepiej ratować się jakimś dobrym ciastem i właśnie to poniżej królowało u nas w ostatni. I dzisiaj znowu po nieprzespanej nocy nie pozostało nic innego jak do drugiej kawy ukroić sobie jeszcze kawałek. W końcu nic nie może się zmarnować. Zwłaszcza takie cudo z arabskimi nutami :)
czwartek, 30 czerwca 2016
KEFTA MKAOUARA.
Dzisiaj szybko i na temat, bo czas dzisiaj ma jakiś przyśpieszony przebieg i uciekł mi przez palce. A więc mam dla Was przepis z kuchni marokańskiej, który bardzo przypomina mi shakshukę, lecz w środku kryje się niespodzianka w postaci małych klopsów. Bardzo sycące i pożywne danie. Przygotowałam je w ramach wspólnego gotowania razem z MARTYNOSIĄ.
niedziela, 15 maja 2016
TABBOULEH.
Wiem, że dzisiaj pogoda nie sprzyja (przynajmniej w Wielkopolsce) na grillowanie, ale mam dla Was przepis na pyszną sałatkę idealną do grilla. Połączenie kaszy bulgur, dobrze smakujących pomidorów oraz ogórka wspaniale współgra z dużą ilością natki pietruszki oraz mięty. Do tego orzeźwiający dressing i mamy sałatkę nie tylko pasująca do grillowanych dań, ale także świetnie sprawdzając się jako samodzielnie danie. Zapiszcie sobie koniecznie ten przepis.
środa, 13 kwietnia 2016
SAŁATKA Z KASZĄ BULGUR I SUSZONYMI POMIDORAMI.
Jak na razie udaje mi się wytrwać w postanowieniu sałatkowym. W każdym wolnej chwili szukam inspiracji i przeglądam książki kulinarne z nadzieją, że zainspiruje mnie jakieś połączenia smaków. Tym razem mam dla Was sałatkę z kaszą bulgur. Wstyd się przyznać, ale jadłam ją po raz pierwszy i powiem Wam, że bardzo nam wszystkim zasmakowała i mam zamiar ją wykorzystywać w kolejnych przepisach. Ale na razie zapraszam na tą sałatkę w sezonie użyjcie koniecznie świeżych pomidorów, a ja uciekam trochę popracować. Pięknego dnia Wam życzę i słonecznego tak jak u nas :)
wtorek, 1 marca 2016
FLATBREAD Z LABNEH, GRILLOWANĄ CUKINIĄ I ZA'ATAREM.
Spojrzawszy wczoraj wieczorem przez okno osłupiałam na widok białego puchu przykrywającego wszystko. Przecież jeszcze przed chwilą myślałam już o wiośnie, a tu taka niespodzianka. Lepsza niż w ostatnie święta. Dlatego na rozgrzanie się myślami przenoszę się w cieplejsze klimaty, tam gdzie słonko praży przyjemnie, a dookoła roznosi się zapach za'ataru. Wy też możecie, wystarczy zrobić takie proste chlebki, z odpowiednimi dodatkami.
wtorek, 23 lutego 2016
LABNEH Z ZA'ATAREM W OLIWIE CZYLI TABAT LABNEH.
Jak widać moje zafascynowanie za'atarem nie przemija, ale nie będę już Wam więcej nudzić na jego temat. Po prostu musicie sami spróbować, a jestem pewna że Wam zasmakuje. Radzę zacząć od jakieś prostego przepisu, np tego na te pyszne kulki obtoczone w nim i zanurzone w oliwie. Przepis podpatrzyłam u MALWINY już jakiś czas temu i zapadł mi głęboko w pamięć. Więc gdy tylko zrobiłam swój pierwszy labneh oraz za'atar wiedziałam, że nie ma co kombinować tylko zacząć od tych serowych kulek, które są idealnie do podjadania prosto ze słoika, rozsmarowywania na chlebie lub dorzucania do sałatki.
sobota, 20 lutego 2016
FLATBREAD Z ZA'ATAREM CZYLI MANAKEESH.
Nie wiem czy to wpływ mało ciekawej pogody za oknem czy tęsknota za jakąś daleką podróżą, ale wzięło mnie ostatnio na kuchnie arabską. Rozmiłowuje się namiętnie w ZA'ATARZE, LABNEHU i innych bliskowschodnich smakach i muszę stwierdzić że dobrze mi z tym. Z wielką chęcią odkrywam kolejne przepisy, które oczywiście będę Wam pokazywać. Mam nadzieje, że będzie zachwycicie się nimi tak jak ja.
wtorek, 30 czerwca 2015
HUMMUS.
Czerwiec zaczął się w biegu i z lipcem coś mi się wydaje że będzie podobnie. Chciałoby się usiąść i rozkoszować latem, ale niestety czas leci nieubłaganie i powoli wracam do obowiązków zawodowych. W końcu Tymek ma prawie rok. Mam nadzieje że uda mi się to wszystko jakoś ogarnąć. Zazwyczaj pozytywne nastawienie pomaga. Liczę że w tym przypadku będzie podobnie.
W tym całym zabieganiu gdy na stole czeka miseczka z hummusem zawsze znajdę chwilę by przy nim usiąść choć na chwilę. Do tego najlepiej domowe pieczywo i jestem w niebie.
Poniżej podaję przepis na podstawowy hummus. Ale tak naprawdę można z nim kombinować na wiele sposobów do czego Was zachęcam.
środa, 17 czerwca 2015
KATAYEF Z RICOTTĄ, MALINAMI I MIODEM.
Ci którzy mnie znają wiedzą że jeśli chodzi o różnego typu jedzenie to raczej nie trzeba mnie namawiać zbyt długo zarówno do spróbowania jak i gotowania. Dlatego gdy tylko zobaczyłam w naszym wspólnym gotowaniu w temacie tę obco brzmiącą nazwę wiedziałam że będę chciała je przygotować. W ramach wtajemniczenia katayef lub quatayef są to arabskie placuszki prosto z patelni podawane na słodko. Krótko mówiąc to takie arabskie pancakes z dodatkiem drożdży. Ciasto należy odstawić na minimum pół godziny aby ruszyło. Następnie placuszki smaży się na mocno rozgrzanej patelni tylko z jednej strony i jeszcze gorące nadziewa i formuje. Katayef idealnie nadają się na śniadanie lecz ja także pokusiłabym się o przygotowanie ich w jakiejś wytrawnej wersji.
Razem ze mną katayef przygotowywała GIN, zajrzyjcie do niej koniecznie. Przepis ten dodaję do FESTIWALU KUCHNI ARABSKIEJ który co roku organizuje Malwina.
niedziela, 22 lutego 2015
HARIRA.
Pod tą dziwnie brzmiącą nazwą kryje się eksplozja marokańskich smaków. Porządnie rozgrzewająca zupa nie tylko zapewnia wspaniałe doznania smakowe ale także rozpala zmysły, dzięki dużej zawartości płatków chili i ostrej, wędzonej papryki. I oto chodzi. Bo pomimo że za oknem widać już zwiastuny wiosny to nadal trzeba się jakoś się ratować przed otaczającym zimnem. A co może być lepsze od takiej rozgrzewającej i sycącej zupy?
poniedziałek, 16 lutego 2015
FALAFEL.
Tak długo się za nie zabierałam i oczywiście żałuje tej zwłoki. A że sucha ciecierzyca przeleżała swoje na półce postanowiłam je zrobić. Zdecydowanie skradły nasze podniebienia i na stałe zagościły w menu obiadowym. Polecam je Wam bardzo i nie zwlekajcie tak długo jak ja bo będziecie żałować. Przepis od niezawodnej w temacie wege JADŁONOMI.
piątek, 28 lutego 2014
KIBBEH.
Danie to jest typowym przysmakiem dla wielbicieli mięsa. Popularne w Izraelu, Libanie a także Syrii klopsy wykonane z mięsa oraz kaszki bulgur (w moim przypadku zastąpiłam ją kuskusem) nadziane mięsem z dodatkiem orzechów piniowych, cebuli a doprawione cynamonem zdecydowanie nie są dietetyczną przekąską dla zwolenników dań wege. W oryginale wykonane z jagnięciny, którą zamieniłam na wołowinę z powodów trudności z dostępnością tej pierwszej ale także z powodu wzajemnej niechęci, która mam nadzieje kiedyś ustąpi.
Dzisiejszy Kibbeh przygotowywałyśmy w ramach wspólnego gotowania z MALWINĄ, MAGGIE oraz MARTYNOSIĄ. Zajrzycie do nich koniecznie aby poznać inne wersje Kibbehu.
Dzisiejszy Kibbeh przygotowywałyśmy w ramach wspólnego gotowania z MALWINĄ, MAGGIE oraz MARTYNOSIĄ. Zajrzycie do nich koniecznie aby poznać inne wersje Kibbehu.
sobota, 22 czerwca 2013
TURECKIE CIASTO CYRYNOWO-JOGURTOWE Z TRUSKAWKAMI.
Dziś propozycja na gorący, letni dzień. Pieczona niejednokrotnie. Najlepiej smakuje po całonocnym leżakowaniu w lodówce podawana z dużą ilością truskawek w syropie.
Inne propozycję na truskawkowe pyszności znajdziecie u:
PANNYMALWINY, CHANTEL, PELI, SIAŚKI, MIRABELKI, GIN, WOJTKA, BARTOLDZIKA, MOPSIKA, WIERY oraz SHINJU
TURECKIE CIASTO CYRYNOWO-JOGURTOWE Z TRUSKAWKAMI
Turkish lemon yogurt cake with strawberries
Turkish lemon yogurt cake with strawberries
forma o średnicy 25 cm
600 g gęstego greckiego jogurtu
6 jajek
130 g drobnego cukru do wypieków
4 czubate łyżki mąki
sok z 1.5 cytryny
skórka otarta z 1.5 cytryny
szczypta soli
truskawki
2 łyżki cukru
Piekarnik nagrzać na 180 stopni C. Oddzielić żółtka od białek. Żółtka utrzeć z cukrem na jasną, puszystą masę. Następnie do masy dodać mąkę, jogurt, sok oraz skórkę z cytryny. Całość dokładnie wymieszać przy pomocy miksera. W oddzielnej misce ubić razem ze szczyptą soli białka na sztywno. Masę jogurtową wymieszać delikatnie za pomocą szpatułki z ubitymi białkami. Zawartość miski wylać do tortownicy wyłożonej wcześniej papierem do pieczenia. Piec w nagrzanym piekarniku około 50-60 minut. W razie gdyby wierzch się za mocno zrumienił w trakcie pieczenia przykryć go folią aluminiową.
Truskawki pokroić na plasterki , zasypać cukrem i odstawić na godzinę, aby puściły sok. Ciasto podawać mocno schłodzone przykryte truskawkami w syropie.
SMACZNEGO!!!






























